Znów motyle latają
łaskocząc moje zmysły
ich piękne czerwone skrzydła
ocierają się o moją szyję
zasypują mnie delikatnymi
muśnięciami swoich ust
Skaczą, wirują, tańczą,
w sali mojego brzucha
Masują mi skronie
i czeszą moje włosy
odbijają się blaskiem
w moich oczach
Szepczą mi do ucha
przed zaśnięciem
i budzą mnie rano
słodkim westchnieniem
Ale wszystkie te przyjemności
to nic w porównaniu
z dotykiem Twojej dłoni