POWRÓT DO WIERSZY


„Jałowe biele”

Smutno mi patrząc na jałowe biele,
Księżyc tak upiornie przegląda się w ich lustrach.
Strojąc się w głupie miny monotonni
Nie obchodzi go kolor następnego jutra.

Smutno mi widząc że płaczecie,
Nagie w nieskończonej głębinie pustki.
Nie odbijacie się w kolorze duszy,
Który przysłoniła magia zwykłej luki.

Zatopiona w kryształku zmarzniętej wody,
Modlę się do twojego odbitego światła,
Poślij iskierkę – skrusz wszystkie lody,
Niech już nie płaczą wieczne kapłanki prawdziwego światła.